| Nawigacja |
MENU GŁÓWNE |  |
SPOŁECZNOŚĆ |  |
|
|
| Tłumacze kontra Bono |
 
Wokalista popularnej grupy U2, Bono, od lat szczyci się tym, że udało mu się zachować prawa autorskie do swoich utworów. Gorzej, kiedy chodzi o prawa autorskie innych, wtedy zmienia ton i albo udaje, że o niczym nie wie, albo zwyczajnie chowa głowę w piasek jak w przypadku należącego do niego koncernu opracowań filmów, SDI Media Group.
Niektórzy polscy tłumacze pracujący dla SDI Media (w Polsce funkcjonuje pod nazwą SUN Studio) już mieli przedsmak tego, w jakim kierunku zmierza polityka SDI. Ci którzy otrzymali nowe umowy zauważyli zapewne, że (w porównaniu z poprzednią) jest wyjątkowo niekorzystna dla tłumaczy i dialogistów. To jednak nic w porównaniu z tym, co SDI Media przyszykowało dla swoich współpracowników w krajach skandynawskich oraz w Wielkiej Brytanii.
"Dożywotni zakaz wyrażania się źle o SDI Media", "Całkowite zrzeczenie się praw do tantiem na rzecz SDI Media", "Pozbawienie honorarium w przypadku 5 literówek lub trzech błędów ortograficznych w oddanym tekście" to tylko niektóre z punktów, które znalazły się w nowej umowie zaproponowanej skandynawskim tłumaczom filmowym.
Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak duński związek tłumaczy audiowizualnych opublikował w prasie artykuł o praktykach firmy.
Zapraszamy do jego lektury na stronie Stawu:
Bono z U2 kontra tłumacze z SDI Media |
| Komentarze |
dnia luty 10 2009 20:50:52
Widząc jak bardzo Bono angażuje się charytatywnie, myślałem, że w sprawach, które JEGO bezpośrednio dotyczą (jak w tym przypadku), będzie równie wielkoduszny... Chyba nawet największym darczyńcom woda sodowa do głowy uderza. Paskudnie... |
dnia luty 11 2009 00:35:29
"Staring at the Sun" jak śpiewa U2.
Smutne. A myślałam, że takie rzeczy to się tylko u nas dzieją. |
dnia luty 24 2009 17:39:48
Nienawisc nie jedno ma imie.
Ale kiedys musze powiedziec zauwazylem na stoliku na ktorym podpisywalem umowe w studio SUN liste filmow zrobionych kiedys przez jedna z Pan piszacych tutaj ataki na SUN. Sa to filmy ktore juz kiedys przeciez sprzedala.
Czyli jak to dziala, wypisuję co mi slina na jezyk przyniesie, ale jak bez pracy moge od SUNu wyciagnac kase, to prosze? A fe.
- |
dnia luty 26 2009 22:06:23
Arno
To może byłby to dobry temat na osobny wątek? Bo wątku dotyczącego etyki zawodowej jeszcze tu nie było, a na pewno by się przydał. Ja bym bardzo chętnie poczytała.
Mówisz, że ktoś "pisze co mu ślina na język przyniesie". Chcesz powiedzieć, że pisze nieprawdę? To dlaczego od razu nie prostujesz, jak zobaczysz taki wpis? Jak tego nikt nie robi, to później osoby takie jak ja biorą bzdury za dobrą monetę. Nie każdy, pewnie nawet niewiele osób, ma taką orientację w branży jak Ty.
pozdrawiam
NW kot |
dnia luty 27 2009 09:18:28
Jak to nie było, jest, proszę cię bardzo:
http://www.dialogista.info/forum/viewthread.php?forum_id=5&thread_id=20&rowstart=0 |
dnia luty 27 2009 11:24:03
A rzeczywiście
To dlatego, że jeszcze nie zdążyłam przeczytać wszystkich wątków. Sporo tego, więc czytam w wolnych chwilach, po kawałku. |
dnia luty 27 2009 20:22:56
Arno, ty zamiast się zajmować szpiegostwem, wystąp w naszej obronie. Mogłeś np. widzieć moje umowy. Na początku działalności SUN Studio daliśmy sobie wzajemnie szansę, myślę, że z korzyścią dla obu stron. Ponieważ ja właśnie dbam o to, żeby nie wchodzić w szarą strefę, i zawsze zachowuję prawa do swoich tekstów, a ponadto dbam, żeby je zmieniać- tak powstaje inna wersja, już nie obciążona ograncizeniami - to m.in. ja zapoczątkowałam w SUN dyskusję o właściwej umowie. Dla wszystkich. Ich starą, nie najlepszą, podpisałam tymczasowo, bo pracownicy studia zobowiązali się do zmiany i wprowadzenia aneksu, który by doprowadził umowę do cywilizowanych standardów. Przy całej sympatii dla szefowej i jej młodego zespołu trudno zignorować fakt, że jakoś te zmiany się nie posuwają i na razie ja i wiele osób jesteśmy wrabiani w podpisywanie złej umowy, a próbuje się narzucić jeszcze gorszą. Myślę, że nie jest to czysto miejscowa inicjatywa. Tak czy siak, z tego względu sytuacja jest drętwa i SUN i ja unikamy się nawzajem, a szkoda. Nie wiem, kiedy do szanownych decydentów dotrze, że lepiej jest przestrzegać podstawowych standardów i nie krzywdzić ludzi. Tak jest po prostu lepiej dla firmy. Ma się choćby lepszą prasę. Dostęp do szerszej puli zasobów ludzkich. Jakoś dziwnie wszystkie szanujące się studia wprowadziły umowy zalecane przez STAW! Niedobre dla nas umowy mają tylko firmy typu krzak i SUN. Może pora coś z tym zrobić?
A propos etyki? |
|
| Dodaj komentarz |
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
| Oceny |
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
| Terminarz |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pi | So | Nie |
|
|
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
| 6 |
7 |
8 |
9 |
10 |
11 |
12 |
| 13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
| 20 |
21 |
22 |
23 |
24 |
25 |
26 |
| 27 |
28 |
29 |
30 |
|
|
|
|
|