Strona Główna · Download · Odnośniki · Artykuły · FORUM · FAQ · Szkolenia · Szukaj · Kontakt Wrzesień 10 2010 20:27
Nawigacja
MENU GŁÓWNE
off
SPOŁECZNOŚĆ
on
Linki
Najnowsze linki:
Wzrost w stopach i calach na centymetry
Audiorepublica
Zawód: Dialogista - Autor opracowań telewizyjnych i filmowych
peevish
INTERNETOWA BIBLIA 2000
Słownik Medyczny polsko-angielsko-polski
Słownik Formuły 1
Media Projekt
GESAC
Orion-Tokra Forum


DICT
DEP
Deutscher oder polnischer Suchbegriff:

Słowniki online



Zobacz Temat
Dialogista: "a jak! gadam, latam... pełny serwis!" | Dyskusja | Wpadki tłumaczeniowe
Strona 22 z 25 << < 19 20 21 22 23 24 25 >
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
SzarePioro
Użytkownik

Postów: 152
Miejscowość:
Data rejestracji: 22.01.10
Dodane dnia 05-03-2010 08:21
I właśnie błąw06;. Myślisz tak jak kazdy nastolatek na dowolnym forum filmowym. Obsadzili Pazure. HA!
A Pazura zrobił dzieło sztuki, wyważone, spokojne, tragiczne, emocjonalne, wzruszające, bez fajerwerków, głębokie - i właśnie dla NIEGO warto to zobaczyć.
Pamiętaj, to nie jest komedia. I szczerze radzę, ze serca prosto. To film który przemawia przez emocje.
Slyszalem pytania po filmie - kto robił Kapelusznika.
A Wecsile napisał po prostu CUDO. To jest talent!!!!
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
GW
Użytkownik

Postów: 13
Miejscowość:
Data rejestracji: 21.06.07
Dodane dnia 06-03-2010 13:40
tak to już jest z talentami... samotne
znikąd fajerwerków
zachwytu
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
peteros
Użytkownik

Postów: 131
Miejscowość:
Data rejestracji: 17.02.07
Dodane dnia 14-03-2010 22:33
Szare Pióro, obejrzałem sobie dzisiaj "Alicję..." w kinie i z zachwytu pod sufit nie skakałem... Możliwości dźwiękowe sali znam z wielu lepszych i gorszych filmów, nagłośnienia w niej ostatnio ostatnio nie zmieniano, a dialogi w "Alicji..." technicznie zbyt wyraźne nie są - zwłaszcza w bardziej złożonych akustycznie scenach.

Aktorsko błyszczą Figura, Peszek i Reczek. Pazura przekonał mnie do siebie dopiero pod koniec.

Jeśli chodzi o dialogi, czy dobrze usłyszałem/zrozumiałem, że wśród "dziwnych przedmiotów" (w pierwszym akcie) została wymieniona Doda? Pożeracze popcornu lekko wtedy ryknęli, więc coś musiał być na rzeczy. Raził mnie kolokwialny/dzisiejszy język w kontekście wiktoriańskim. I słowotwórstwo było miejscami nieco nużące. Gdybym oglądał w stanie zbliżonym do tego, w jakim Lewis pisał swoje dzieło, miałbym zapewne inną percepcję. Tyle, oczywiście IMHO.


Peteros
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
SzarePioro
Użytkownik

Postów: 152
Miejscowość:
Data rejestracji: 22.01.10
Dodane dnia 15-03-2010 11:54
Osobnicy znający książkę LC wiedzą że nie chodzi o DODĘ a o ptaka DODO.
A że dziecko śĻiące, to się mu tak powiedziało przed snem i stąd zabawne qui pro qou.
Nie zawuażyłem kolokwialnego języka używanego zbyt często. No chyba, że chodzi o rozmowę ojca z Alicją... ale ciekawe co tam oryginał zapodaje.
Co rozumiesz przez nużące słowotwórstwo?
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
peteros
Użytkownik

Postów: 131
Miejscowość:
Data rejestracji: 17.02.07
Dodane dnia 15-03-2010 18:04
Widzisz, tak się składa, że prozę LC my mogliśmy poznawać nawet w oryginale, ale widzowie już niekoniecznie - nawet po polsku. Efekt Dody w każdym razie wystąpił.
Tak, właśnie o rozmowę ojca z Alicją mnie się przede wszystkiem rozchodzi. Tam najgorzej było.
Słowotwórstwo... Hmmm. Inna jest percepcja języka przy czytaniu książki, inna przy oglądaniu filmu. Widziałem lekka dezorientację na twarzyczkach.


Peteros
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
SzarePioro
Użytkownik

Postów: 152
Miejscowość:
Data rejestracji: 22.01.10
Dodane dnia 15-03-2010 19:14
Czyli uwazasz ze slownictwo stworzone do tego filmu w oparciu o jabberwockyego powinno zostać po polsku uproszczone, zeby znekanych mozgow nie dreczyc jeszcze bardziej?
Moze to i sluszne, widz jest glupi, trzeba prosto do niego. po co trzymac sie orginalnej komplikacji.
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
rigolo
Użytkownik

Postów: 43
Miejscowość:
Data rejestracji: 02.03.07
Dodane dnia 16-03-2010 17:55
Taka mnie oto naszła refleksja:
może byś, Szare Pióro, zainwestował w twórczy potencjał tudzież zapał czahy i jemu zaproponował DOBRE KINO (wyzwanie w każdym razie, najlepiej w ludzkim, czytaj: aktorskim wydaniu) + kasy w opór (no prawie...) na tuzów narodowej sceny. Dziwne mam przeczucie, że podoła, i że DZIEŁA nie spartoli. Pod warunkiem wszakże, że i zacny dialogista w wydarzeniu zauczestniczy. SUKCES MUROWANY. W sensie: GWARANCJA + SATYSFAKCJA full. Mylę się?
(Co zaś krzyczał Archimedes...?)
Zero sarkazmu, złośliwości.
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
SzarePioro
Użytkownik

Postów: 152
Miejscowość:
Data rejestracji: 22.01.10
Dodane dnia 16-03-2010 18:17
Drogi/a rigolo,
powstaje kilka pytań:
1. A co ja biedne SzarePióro mam do zaproponowania się pytam?
2. A gdybym powiedzmy, że teoretycznie nawet i miał możliwość rozdawania pracy, to skąd przekonanie, że niejaki czaha, nieznany mi z imienia i naźwiska miałby podołać. Jakież ma niejaki czaha osiągnięcia na niwie? Sam zapał i przekonanie o własnej doskonałości nie wystarczą. No chyba, że niejaki czaha ma na koncie wiele osiągnięć, wtedy właściwa osoba zlecająca pracę nad owym kinem, mogłaby się nawet zastanawiać. - powstaje pytanie po co, skoro jest parę osób które nie knocą... oczywiście wbrew opinii co światlejszych umysłów forowych.
3. Czy gdybyś ty rigolo miał wydać własne KASY W OPÓR na taką inwestycję to czy podjąłbyś ryzyko nie widząc niczego co niejaki czaha wykonał i nie widząc kto to jest?
4. Czy niejaki czaha już wykonał dla wiodących studiów jakieś większe projekty w charakterze reżysera?
Pytania można mnożīć i mnożyć i mnożyć.... w szystko sprowadza się na ogół do tego, że trzeba takie decyzje podejmuja jacyś studyjni decydenci a nie szaraczek...

Co więcej, czy widziałeś rigolo, aktorskie filmy w dubbingu ostatnimi czasy i czy ci się z jakiegoś powodu nie podobały i dlaczego?

Przypominam, dear rigolo, że rozmawiamy o sztuce, a to jest rzecz jak wiadomo subiektywna.
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
rigolo
Użytkownik

Postów: 43
Miejscowość:
Data rejestracji: 02.03.07
Dodane dnia 16-03-2010 20:40
Z tym subiektywnym osądem to od prapoczątków jakiś kłopot nie do rozwiązania...
Do diabła z tą sztuką przeklętą!!! No! Już nawet Szczepkowska Joanna się pogubiła, o Lupie - nomen-omen (?!) - nie wspominając.
A w kwestii - za przeproszeniem - "szaraczka", to ja nie wiem, jakoś mi tak przyszło do głowy, żeś Ty WÓDZ, to i wiele możesz...
No faktem ci jest, że taki czaha musiałby się najsampierw ujawnić, zaprezentować udatnie, tu i ówdzie uśmiech posłać, karesem menedżera bądź innego decydenta/decydentkę udobruchać... bo rację masz, Szare Pióro, że inaczej - no ani rusz. Tak by sobie można bez końca folgować wyobraźni względem co-kto-może, co-kto-chce, itydy.
Ale dobre chęci też się liczą. A może nie...
A co do filmów... no "Alicji" nie widziałem, bez bicia się przyznaję. W ogóle z rzadka ostatnio kino odwiedzam, toteż skąpo mam do powiedzenia. A nie, sory! "Kompas... jakiś, złoty-chyba" we fragmentach obejrzałem, bo HBO nadawało, a oni często z dubbingiem dają. I mieszane mam odczucia. Subiektywne przecież. Niby głosy pasowały, chociaż nie zawsze. I niby grane przyzwoicie, a jakimś czymś zimnym to zalatywało... no nie umiem lepiej sprecyzować. I wraca pytanie (do znudzenia już powtarzane), dlaczego polski widz aż tak nie lubi dubbingu.
ALE! Za to widziałem (też na HBO) "Pioruna" i tu czoło chylę. I aktorska robota znakomita, i rękę reżysera się czuło. A może to sprawa stylistyki, estetyki... też.
Wywody te smętne, wiem. Późno już? Dopiero 21 dochodzi...
Nie nudzę dłużej.
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
czaha
Użytkownik



Postów: 151
Miejscowość: warszawa
Data rejestracji: 29.08.06
Dodane dnia 17-03-2010 01:51
Yo, siemano.

Trochę mi się nie podoba, że gracie sobie w pingponga moją czahą w najlepsze i to w wątku o jakichś madafaken wpadkach i to jeszcze "uroczych" kolegów. Ja pierniczę ileż jadu jest w tym tytule! Nikt mnie o zdanie nie pyta. W ogóle jakieś jaja sobie robicie i piszecie o mnie jak o jakimś dziecku niekumatym do końca, co to siedzi w kącie, niby go nie ma a i tak wszystko słyszy.
No i kongratulejszyn sprowokowaliście mnie.

Anyway.

W ogóle nie wiem, dlaczemu Alicja jest w wątku o wpadkach, bo to nie jest wpadka. Nie jest to też flawless victory, ale trudno, żeby było, bo tylko czaha wytwarza flawlessy. Nie będę tu pisał, bo nie będę bumpował tego debilnego wątku, tylko wytworzę nowy lepszy, ładniejszy. Tam pojadę po Alicji.

Bolt leży u mnie na półce, ale go nie mam na razie ochoty oglądać, bo jestem starym dziadem, moje dzieci są już stare i nie mam pretekstu do oglądania bajek dla dzieci. No Heloł.

Czy bym wyreżyserował dużą produkcję?
Oczywiście, że nie, ze##srałbym się od góry do dołu na zielono prędzej niż bym przetłumaczył o co mi chodzi aktorowi. Nie umiem tego. Doświadczenie mam zerowe. Ale mam tę wielką zaletę, że wiem czego chcę i wiem co jest dobre! To już jest 95% sukcesu. HA! Zdobędę szlify - wtedy pogadamy. Prosty serial bym zrobił z pacem w akordeonie.
Na razie jestem jak ten janko muzykant, jak mi ktoś da skrzypki, to zagram. Na razie gram na drumli. Stachu, kto tak dzieci bije...

A W OGÓLE to ja mam teorię spiskową taką, że na tym forum są tylko dwie osoby. Ja-CZaha i Szare pióro czyli kula u noghi, czyli rigolo czyli debska, czyli gerda reszke, czyli ptn czyli peteros czyli otli, czyli mitya... etc

I to jest jedna wielka próba. To forum to taki mój czyściec, kara za grzechy, które dopiero popełnię w tym życiu. Stanąłem oko w oko z bogiem, który mnie testuje i doświadcza.

Codziennie mam ten sam koszmar. Codziennie śni mi się to samo. (Conocnie właściwie) Jestem na sali pełnej ludzi. Mam do zakomunikowania coś bardzo ważnego. Otwieram usta i mówię głosem myszki miki.
Budzę się zlany potem, a potem...


yo!

c====[]::::::::::::::::::::::::::::>
www.dupacycyki.pl
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
SzarePioro
Użytkownik

Postów: 152
Miejscowość:
Data rejestracji: 22.01.10
Dodane dnia 17-03-2010 07:22
Takie sny prowadza prostop na Sobieskiego. Oj się matrwię o was czaha. Sie martwie.
Teorie spiskowe niestety na ogol sa falszywe - z wyjatkiej tej o spisku przy CO2, oczywiscie.
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
rigolo
Użytkownik

Postów: 43
Miejscowość:
Data rejestracji: 02.03.07
Dodane dnia 17-03-2010 09:18
No wzięła się, czaha, rozsierdziła. Bez powodu.
Sama się rwie do reżyserii, to... mały lobbing, pomyślałem, nie zaszkodzi. Przecież w dobrej sprawie. No ale człowiek omylny jest. HA! A i piekło wiadomo, czym wybrukowane... (Każdy kryptoreżyser sam się musi uporać ze swoją traumą.)
A co do teorii spiskowej - podzielam opinię Wodza SzP...
Ale jakie to, generalnie, ma znaczenie.
(A potem... krzyknął: EUREKA, oczywista - bezwzględnie.)

BW/ZR/KW/JAKKOLWIEK

Edytowane przez rigolo dnia 17-03-2010 10:02
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
czaha
Użytkownik



Postów: 151
Miejscowość: warszawa
Data rejestracji: 29.08.06
Dodane dnia 17-03-2010 11:25
yo yo yo
znów się dałem sprowokować jak ten szczyl smarkaty widzę

dzięki rigolo za lobbing, jesteś fajny gość

jeszcze chwila a zleceniodawcy pękną i nie wytrzymają i stestują umiejętności czahy

czaha out


yo!

c====[]::::::::::::::::::::::::::::>
www.dupacycyki.pl
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
ptn
Użytkownik

Postów: 72
Miejscowość:
Data rejestracji: 05.02.09
Dodane dnia 17-03-2010 13:11
dasz mi jakąś rolę? a może we wszystkich rolach obsadziłbyś tłumaczy?
tak tylko pytam...
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
debska
Użytkownik

Postów: 179
Miejscowość:
Data rejestracji: 13.11.06
Dodane dnia 18-03-2010 15:25
Trochę nie ad powyższej rem. Zabawne, choć najsampierwszy był M.Stuhr i są lepsze skecz Lima, ale zapodaję linka, bo powalił mnie jeden z komentarzy:
"To cała prawda o polskich tłumaczeniach - zenada "



Edytowane przez admino dnia 22-03-2010 14:49
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
debska
Użytkownik

Postów: 179
Miejscowość:
Data rejestracji: 13.11.06
Dodane dnia 22-03-2010 12:43
Chyba jednak nie tak zabawne, jak mi się zdało przez chwilę,
ale przyznajcie, że to wymiata:

(wiem, wiem, na pewno wątek nie tensmiley

Edytowane przez admino dnia 22-03-2010 14:50
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
SzarePioro
Użytkownik

Postów: 152
Miejscowość:
Data rejestracji: 22.01.10
Dodane dnia 02-04-2010 09:57
TCM, dziś, nie wiem czyli kiedy, ale teraz, IDZIE FILM. Bo co ma iść. Gang który nie umiał strzelać.
I pada tam zdanie: Pilnuj swojej dupy - no ja przepraszam artystę/artystkę słowa, co to znaczy po polsku PILNUJ SWOJEJ DUPY? A co znaczy po angielsku? E? Masakra!
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
mitya
Użytkownik



Postów: 198
Miejscowość:
Data rejestracji: 30.04.06
Dodane dnia 02-04-2010 10:11
Mnie już nic nie zdziwi. Nieznajomość języka, brak wyczucia etc.

Tekst z Festiwalu Warszawskiego (cytuję z pamięci) "what a crappy shit!"
polski napis: "co za chujowa jebioza!"

(a może było odwrotnie "co za jebana chujoza" - ale w każdym razie w ten deseń)

smiley


wulgarne słownictwo przytoczyłam wyłącznie w celach edukacyjnych


musíme si pomáhat

Edytowane przez mitya dnia 02-04-2010 10:14
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
debska
Użytkownik

Postów: 179
Miejscowość:
Data rejestracji: 13.11.06
Dodane dnia 02-04-2010 15:56
A kuku, żadna wpadka. Świątecznie życzę naszej/naszym adminkom oraz koleżeństwu wszelkiemu wszelakiej satysfakcji.smiley
Autor RE: Wpadki uroczych kolegow
SzarePioro
Użytkownik

Postów: 152
Miejscowość:
Data rejestracji: 22.01.10
Dodane dnia 02-04-2010 17:35
mtya, czuję się dzięki tobie wyedukowany.
Strona 22 z 25 << < 19 20 21 22 23 24 25 >
Polecamy
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij
TUTAJ.
Partnerzy









Terminarz
PonWtŚrCzwPiSoNie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
W księgarniach