| Autor |
Kandydat do czarnej listy |
ciotka
Użytkownik
Postów: 7
Miejscowość:
Data rejestracji: 05.05.06 |
| Dodane dnia 07-05-2006 23:11 |
|
|
|
Uważajcie na Studio Publishing. Jego właściciel, Jacek Tomczak, niestety członek Zaiksu, który doskonale wie, że nie wolno nam się zrzekać praw do tekstów, bardzo brzydko traktuje kolegów. Wymusza zrzeczenie się wszelkich praw (za minimalną warszawską stawkę podobno do 50 PLN brutto od aktu), a następnie bierze szeptankę, daje ją technikowi do mechanicznego podziału na zdania, technik to wklepuje do komputera w czasie rzeczywistym, a JJ Tomczak sprzedaje to gówno zleceniodawcom jako napisy, i nawet podpisuje je nazwiskiem nieszczęsnego autora szeptanki. Czyli mało, że takiego autora okrada, to jeszcze ośmiesza, bo taki szajs nie może być dobrymi napisami. Gdy się dobrze postraszy Tomczaka, to ów wycofuje nazwisko oskubanego redaktora, ale dalej wciska ten kradziony szajs klientom. I w ten sposób psuje rynek, bo normalne studio musi za szeptankę plus napisy zapłacić 100-150 PLN (plus koszty techniczne), a on to ma za 50 PLN plus być może nieco większe koszty techniczne. Cudo, nie? |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
kulaunoghi
Użytkownik

Postów: 108
Miejscowość:
Data rejestracji: 27.04.06 |
| Dodane dnia 08-05-2006 10:23 |
|
|
Nie cudo, ale do sądu. Tylko że potem JJ pracy nie da.
|
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
mitya
Użytkownik

Postów: 198
Miejscowość:
Data rejestracji: 30.04.06 |
| Dodane dnia 08-05-2006 13:06 |
|
|
|
kulaunoghi napisał/a:
Nie cudo, ale do sądu. Tylko że potem JJ pracy nie da.
No ale z czym do sądu? Facet ma podpisaną przez ciebie umowę, czyli zgadzasz się z jej warunkami. Czy ktoś w ogóle czyta umowy, które podpisuje w studiach? Czy ktoś dostaje/prosi o kopię umowy? Większość nawet nie wie co podpisała, dlatego może należałoby zamieścić tutaj wzór umowy jaką podpisujemy (większość jest sformułowana podobnie) i na czerwono zakreślić punkty, które w nas ewidentnie godzą.
m. |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
kulaunoghi
Użytkownik

Postów: 108
Miejscowość:
Data rejestracji: 27.04.06 |
| Dodane dnia 08-05-2006 13:29 |
|
|
Nie ma żadnych szans na negocjacje w kwestii sprzedazy praw.
Natomiast do sądu mozna ewentualnie pójść z tym, że bez zgody wykorzystuje tekst w innym celu. Trzeba zajrzec do umowy i zobaczyc co on tam wpisał.
Jakoś wszyscy zapomnieli o tantiemach z kin.
|
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
magdalena-balcerek
Administrator
Postów: 177
Miejscowość:
Data rejestracji: 17.01.06 |
| Dodane dnia 10-05-2006 13:32 |
|
|
Piszę, bo (naiwna, naiwna) także padłam ofiara opisanego tu systemu. Nie poszłam do sądu, jak ktoś tu nawołuje, bo szkoda mi czasu i pieniędzy. Byłam jednak u prawnika-specjalisty od prawa autorskiego i mam ciekawe wnioski a ten temat. Otóż przy tym systemie "pracy" Studio Publishing sprzedaje klientom towar obarczony poważnymi wadami technicznymi albo prawnymi.
Przeanalizujmy: jeśli technik tylko dzieli tekst szeptanki na zdania i wrzuca je w miejsca, "gdzie mówią", to napisy są w połowie przypadków nie do przeczytania, a więc produkt ma wadę techniczną. Koledzy, których oskubano tak samo jak mnie, twierdzą, że ów technik jednak zmienia tekst, tam gdzie jest go za dużo. I wtedy mamy dwie możliwości (stosowane przez JJ naprzemiennie):
1. Napisy, podpisane moim nazwiskiem, w których ktoś zmienił sporą część tekstu (na ogół około 30%) bez mojej zgody - a więc łamanie ustawy o prawie autorskim. Karane grzywną.
2. Napisy, w ktorych około 70% tekstu jest moja, reszta nie moja, a są nie podpisane lub podpisane cudzym nazwiskiem. Znów złamano ustawę o prawie autorskim, ale to już jest karane i grzywną, i więzieniem!!!!
Proceder ten trwa zdaje się od początku istnienia firmy. Dobrze, że ktoś poruszył ten temat. Może choćby zleceniodawcy nie będą się chcieli ładować w taki szajs.
Ktoś mi mówił, że teraz w Studio Publishing rządzą już inne osoby. No to niech uważnie przeczytają powyższe i przenalizują swoje metody pracy. Bo nie ma drugiego studia w Warszawie, które by stosowało takie metody. |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
ajnb2
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 11.05.06 |
| Dodane dnia 11-05-2006 12:04 |
|
|
uwaga na MEDIA HOUSE sp.zoo. Mają dystybucję niemieckich porno ale nie wiem czy tylko. W każdym razie wziąłem 2 sztuki umawiając się na 25 PLN za stronę bez podatku. Szybka robótka, szybki pieniądz. Niestety gdy już odesłałem teksty okazało się, że zamiast spodziewanych 400-tu kilkudziesięciu złotych dostałem 150. Pani poinformowała mnie, że 25 za stronę owszem, ale musi być na niej tysiąc cośtam znaków, nie pamiętam, w każdym razie gęściej niż w książce. Oczywiście nie uprzedziła mnie o tym podczas romowy wstępnej. Przestrzegam.
Artur |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
arturo_logan
Użytkownik
Postów: 1
Miejscowość: warszawa
Data rejestracji: 14.05.06 |
| Dodane dnia 14-05-2006 00:52 |
|
|
|
A czy Ty, "naiwna, naiwna" Balcerek, nie pomyślałaś o tym, że jeśli zrobisz dobrą 'lektorkę', to każdy porządny montazysta potrafi zrobic z tego porządne napisy??? Za dlugo pracujesz w tym fachu, by nie wiedziec o takich rudynamentach, wiec teraz nie wrzeszcz na cale miasto (i Net!), ze ktos Ci zrobil kuku. Moze to Ty nawalilas...? Wszak nikt z nas nie jest geniuszem. Zwlaszcza w dobie "postmodernizmu"... |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
kulaunoghi
Użytkownik

Postów: 108
Miejscowość:
Data rejestracji: 27.04.06 |
| Dodane dnia 14-05-2006 07:50 |
|
|
przepraszam - ciotka jest geniuszem - przeciez wykształciła surowo 10 dialogistów i jest z nich dumna. ciekawe kogo? może niech ciocia sypnie nazwiskami - to sie popastwimy nad ich tekstami, o ile oczywiście znajdziemy tam błędy. Bo pewnie nie znajdziemy.
Arturo - rece precz od kolezanki Balcerkówny Magdaleny - ona jest teraz we władzach sekcji - ona teraz już wie wszystko. I zna się na pewno na tekstach piosenek doskonale, jak ta ciocia. Pewnie zaraz poda nas do sadu za obraze majestatu - bo w argumentacji jest taka jak PiS - zero odpowiedzi na pytania, za to atak pełna parą.
|
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
magdalena-balcerek
Administrator
Postów: 177
Miejscowość:
Data rejestracji: 17.01.06 |
| Dodane dnia 14-05-2006 10:30 |
|
|
To, że technicznie ktoś może zrobic napisy z mojej szeptanki, nie znaczy, że mu wolno. Na umowie, którą podpisałam, stało jak byk, że jest to zapłata tylko za szeptankę, a nie za surowe tłumaczenie do wykorzystania w napisach. Gdyby był taki paragraf, po prostu musieliby mi więcej zapłacić. I tu jest cymes: gdyby tłumacze świadomie się godzili na taki układ, byłoby w porządku. Mogą sobie oddawać swoje prawa nawet za darmo, albo i dopłacać. Ja jednak się nie godziłam na nic podobnego, a gdy się dowiedziałam o wykorzystywaniu moich tekstów bez mojej zgody, firma tylko wycofała moje nazwisko - jedynie pogarszając sytuacje, bo oczywiście większość tekstu nadal była moja, czyli usunięto dane autora, a to jest jeszcze poważniejsze przestępstwo.
Nie mądrz się, Arturo, i nie broń procederu, który jest karalny. Widać, że nie jesteś jednym z nas, skoro uważasz, że takie zachowanie było w porządku.
Od wczoraj napisało do mnie kilka osób, w tym- podobno - ciotka, opisując podobne akcje na przestrzeni kilku lat, może nawet kilkunastu. Nie wiem, czemu nie piszą na forum, ich sprawa. |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
kulaunoghi
Użytkownik

Postów: 108
Miejscowość:
Data rejestracji: 27.04.06 |
| Dodane dnia 14-05-2006 10:36 |
|
|
Pani Balcerkówna! ARTURO nigdzie ani jednym słowme nie napisał, że takie zachowanie było w porządku! CO TY PISZESZ! CZYTAJ CO LUDZIE PISZĄ DOKŁADNIEJ!
Zebrac ludzi, zrobic ze dwa procesy pokazowe.
Ja kiedys poszedłem do Zaiksu do Błeszyńskiego, zeby w mojej sprawie wystapili do Top Kanału który gwizdnął cały mój tekst. Powiedzieli mi w ZAIKSIE żebym sie sam procesował.
Prowadziłem rozmowy z ubekami z Top Kanu. Interesujące.
Pamietajcie, to jest rynek producenta!
|
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
ajnb2
Użytkownik
Postów: 2
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 11.05.06 |
| Dodane dnia 17-05-2006 22:46 |
|
|
zaraz, zaraz... jeśli pisząc Arturo macie na myśli mnie, czyli tego,który podpisuje się Artur i napsał o pornolach z Media House, to nie mieszajcie mnie do sporu o napisy. Ja tylko przestrzegam przed kolejną firmą. A o napisach możemy pogadać przy wódce.
Artur |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
geo
Użytkownik
Postów: 47
Miejscowość:
Data rejestracji: 17.05.06 |
| Dodane dnia 17-05-2006 23:26 |
|
|
Mam propozycję. Może do czarnej listy dopiszemy tych wszystkich spośród nas, którym ręka nie drży, kiedy śmiałym gestem podpisują się pod cudzą pracą w ZAIKSie. Nie w tym rzecz, by wymieniać ich z imienia i nazwiska, ale by zaznaczyć, że często sami sobie robimy krzywdę, bez cienia wstydu.
|
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
Swistak
Użytkownik
Postów: 4
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 02.08.06 |
| Dodane dnia 02-08-2006 09:08 |
|
|
Witam. Pozwolę sobie wtrącić się do Waszej dyskusji z nieco innym wątkiem.
Jak jest z wypłacalnością Waszych zleceniodawców?
Od niedawna tłumaczę filmy dla jednego ze studiów i muszę powiedzieć, że terminowa wypłata należności jest rzeczą NIEZWYKLE rzadką.
Czy jet to regułą? |
|
| Autor |
RE: Kandydat do czarnej listy |
magdalena-balcerek
Administrator
Postów: 177
Miejscowość:
Data rejestracji: 17.01.06 |
| Dodane dnia 11-08-2006 22:28 |
|
|
Różnie bywa. Gdy konsorcjum ITI spłacało innych udziałowców TVN, zaległości w wypłatach były kilkumiesięczne... ale z czasem firma wszystko popłaciła. Były zaś przypadki paskudne, jak Paanfilm, który padł, nie wypłacając baaardzo zaległych honorariów. Generalnie chyba nikt nie podpisuje umowy tak jak powinien, przed wzięciem roboty, a mało kto podpisuje rachunek od razu po nagraniu. Ustawowe 14 dni liczy się od podpisania rachunku. Niestety większość firm (nawet tych porządnych) często przekracza ten termin albo samowolnie decyduje o wypłacie np. 10 każdego miesiąca. I czekaj, człowieku.
Po to między innymi powstało to forum: żebyśmy mogli się wzajemnie ostrzegać. Napisz, skromna istoto, co to za firma, to może ludzie odpowiedzą. |
|
| Autor |
RE: Eurocom - kłopoty z płatnościami |
admino
Super Administrator

Postów: 55
Miejscowość:
Data rejestracji: 14.01.06 |
| Dodane dnia 09-03-2010 23:31 |
|
|
Uważajcie na Eurocom!
Informacja od członka Stawu:
"Zeszłoroczne problemy z płatnościami w Eurocomie nie tylko się nie skończyły, ale może być dużo gorzej, żeby nie powiedzieć katastrofalnie.
Jednym słowem - praca dla nich wiąże się z dużym ryzykiem finansowym, a moje źródło zaleca także podpisywanie umów PRZED rozpoczęciem pracy nad filmem (co generalnie jest oczywiste, ale niekoniecznie praktykowane). Szczególną uwagę zwrócono mi na to, żeby koniecznie brać kopie umowy i prosić o podpis na niej. Osoby, które pracują na działalność gospodarcza powinny prosić o podpisane i podstemplowane zlecenie wykonania tłumaczenia/opracowania.
Jeśli zaś komuś wiszą to upominać się - ponoć wypłacają tym, co się proszą i upominają, a ci, co nie dobijają się o płatności są odkładani na bok.
Jeśli was to nie dotyczy, ale znacie kogoś, kogo dotyczyć może, a w STAWie nie jest, przekażcie im te informacje." |
|